Skąd wziął się zwyczaj budowy bożonarodzeniowych szopek?

Skąd wziął się zwyczaj budowy bożonarodzeniowych szopek?

 

Tradycja budowania szopek bożonarodzeniowych sięga roku 1223, kiedy św. Franciszek z Asyżu w Greccio zainicjował pierwszą żywą inscenizację narodzin Jezusa. Od tego momentu zwyczaj ten rozprzestrzenił się na cały świat, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Bożego Narodzenia.

Początki w Greccio

W noc Bożego Narodzenia 1223 roku św. Franciszek z Asyżu, pragnąc przybliżyć wiernym tajemnicę Wcielenia, zorganizował w górskiej wiosce Greccio wyjątkową liturgię. W grocie ustawiono żłóbek wypełniony sianem, obok którego stanęły wół i osioł. Mieszkańcy wioski natomiast wcielili się w postacie Maryi, Józefa i pasterzy. W zaaranżowanym w ten sposób miejscu odprawiono w nocy Eucharystię, tak aby Chrystus rzeczywiście narodził się w grocie – pod postaciami chleba i wina. Jak pisał biograf Franciszka, Tomasz z Celano, miało to pomóc zgromadzonym „ujrzeć na własne oczy narodziny Bożej Dzieciny”. Była to pierwsza w historii żywa szopka bożonarodzeniowa, która stała się inspiracją dla późniejszych przedstawień.

Rozwój tradycji

Po śmierci Franciszka zwyczaj inscenizowania narodzin Jezusa szybko rozprzestrzenił się w Europie. W XIV wieku zaczęto tworzyć szopki figuratywne, w których drewniane lub gliniane postacie zastępowały żywych uczestników. Włoskie miasta, zwłaszcza Neapol, stały się ośrodkami sztuki tworzenia szopek – tam powstawały bogato zdobione kompozycje z terakoty, ukazujące nie tylko Świętą Rodzinę, ale i sceny z życia codziennego.

W Polsce tradycja szopek pojawiła się w średniowieczu wraz z franciszkanami. Szczególne znaczenie zyskała w Krakowie, gdzie od XIX wieku rozwija się unikalna forma szopek krakowskich – kolorowych, wieżowych konstrukcji inspirowanych architekturą miasta. Od 1937 roku odbywa się coroczny konkurs szopek krakowskich, wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

Symbolika i znaczenie

Szopka bożonarodzeniowa to nie tylko dekoracja. Jej głównym celem jest przybliżenie wiernym tajemnicy narodzin Chrystusa. Wół i osioł symbolizują prostotę i pokorę, pasterze – ludzi zwyczajnych, którzy jako pierwsi usłyszeli dobrą nowinę, a gwiazda betlejemska – światło prowadzące ku Zbawicielowi. W wielu kulturach szopki stały się także przestrzenią do wyrażania lokalnych tradycji, sztuki i humoru.

Współczesne oblicze szopek

Dziś szopki przybierają różnorodne formy – od minimalistycznych, wykonanych z drewna, po rozbudowane instalacje multimedialne. W wielu krajach organizowane są konkursy i wystawy, a w kościołach i domach wiernych pojawiają się zarówno tradycyjne figurki, jak i nowoczesne interpretacje. W Neapolu nadal tworzy się bogate szopki z setkami postaci, a w Polsce obok krakowskich szopek popularne są także proste, domowe przedstawienia.

Dziedzictwo św. Franciszka

Choć od wydarzeń w Greccio minęło ponad 800 lat, tradycja zapoczątkowana przez św. Franciszka trwa nieprzerwanie. Jego pragnienie, by wierni mogli „dotknąć” tajemnicy Bożego Narodzenia, sprawiło, że szopka stała się jednym z najważniejszych elementów świątecznej liturgii i kultury. To uniwersalny znak pokoju, prostoty i radości, który łączy ludzi niezależnie od miejsca i czasu.

Szopka u Bernardynów w Alwerni

Nie dziwi więc, że do najpiękniejszych i największych szopek, jakie każdego roku dane nam jest ujrzeć w polskich kościołach, należą te budowane w świątyniach franciszkańskich, a z wyjątkowym rozmachem tworzone u Bernardynów. Jak co roku więc, również i tym razem klasztor w Alwerni stanie się celem odwiedzin niezliczonej liczby osób, szczególnie rodzin z małymi dziećmi. Każdemu, kto zapragnie z dziecięcą prostotą poszybować myślami do Betlejem sprzed dwudziestu wieków, pomoże w tym z pewnością monumentalna ruchoma szopka – dzieło brata Kleofasa oraz grupy jego pomocników.

o. Terencjan Krawiec OFM z Sanktuarium Bernardynów w Alwerni.

Wróć do listy aktualności