Nasz alwerniański Chór Gospel świętuje 10 lat!
Nasz alwerniański Chór Gospel świętuje 10 lat!To nie jest zwykły zespół wokalny. To prawdziwy fenomen, który głosi „dobrą nowinę” opierając się na myśli chrześcijańskiej, ale w wesołej, energicznej, rytmicznej formie.W Alwerni skupia kilkudziesięcioosobową grupę, dla której to często najlepsza terapia na codzienne troski.
A wszystko zaczęło się od … filmu Blue Brothers.
– To tam muzyka gospel zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Pomyślałam, że byłoby super śpiewać w takim chórze. Niestety najbliższy działał w Krakowie. Za daleko było dla mnie. Miałam jeszcze małe dzieci – wspomina Beata Nadzieja-Szpila, Burmistrz Gminy Alwernia.
W tamtym czasie pracowała jako kierownik Urzędu Stanu Cywilnego. Działała także społecznie, m.in. w stowarzyszeniu Alwernia Plus, które założyła.
– Pomyślałam, że taki chór powinien powstać w Alwerni. Koleżanka opowiedziała mi, że w Krakowie działa Lea Kjeldsen. Znalazłam ją w sieci. W ciągu jednej nocy napisałyśmy wspólnie projekt, dzięki któremu dostałyśmy dofinansowanie na powstanie naszego chóru – wspomina z uśmiechem Pani Burmistrz. Pamięta, że znajomi patrzyli na nią z powątpiewaniem.
– Nie raz usłyszałam, że taki chór nie przyjmie się w Alwerni… że nie przetrwa roku. A my będziemy teraz świętować 10 lat – puszcza oko Pani Burmistrz.
Pamięta pierwszy koncert w klasztorze w Alwerni, który odbył się 8 stycznia 2016 roku.
– Wszyscy się wystroiliśmy pięknie z założeniem, że co nie dośpiewamy to „dowyglądamy”.
Wyszło jednak całkiem nieźle, choć dziś jesteśmy już profesjonalni – podkreśla z dumą. Choć odkąd została burmistrzem nie ma już tyle czasu, by regularnie uczestniczyć w próbach, to zawsze wspiera chór i pojawia się na najważniejszych wydarzeniach. – To naprawdę wspaniała grupa. Gospel to dla mnie coś w rodzaju medytacji przez śpiew, terapii dla duszy – wyznaje.
Dyrygentką chóru od początku istnienia jest Pani Lea Kjeldsen.
– Pamiętam początki. Zadzwoniła do mnie Pani Beata. Miała konkretny plan i wiedziała jak go zrealizować. Od razu między nami zaiskrzyło – wspomina Pani Lea. Dziś Chór Gospel działa jako wielopokoleniowy, jednak zaczynał, jako zespół dla seniorów.– Jestem dumna, bo tworzymy wspaniałą wspólnotę, rodzinę. Muzyka i śpiew są pewnym spoiwem. Co ważne, w naszym gronie są reprezentanci ośmiu czy dziewięciu gmin. Alwernia jest takim sercem gospel w dużej części Małopolski– podkreśla Pani Lea. Dodaje, że do chóru może dołączyć każdy. Nie prowadzone są żadne eliminacje czy przesłuchania.
– Dobrze, jeśli chętny potrafi śpiewać, ale jeśli nie do końca, to piłujemy utwór do skutku – uśmiecha się serdecznie.
Ojciec Lesław Zachura, gwardian w Sanktuarium Ojców Bernardynów w Alwerni przyznaje, że bardzo lubi Chór Gospel z Alwerni.- To taki pozytywny zespół. Wprawdzie gospel nie wywodzi się z chrześcijaństwa jednak niesie dobre słowo, przekazuje ludziom radość, miłość, wszystko co dobre i pozytywne. Bardzo miło się tego słucha – przyznaje zakonnik życząc członkom chóru kolejnych pięknych jubileuszy.
Szefową chóru gospel jest Pani Barbara Augustynek.
- Społeczność gospelowa to nie śpiew. To całokształt. To drugi człowiek ze swoimi radościami i smutkami. To przestrzeń, w której spotyka się wiara, nadzieja, emocje, wspólnota, dobre słowo od drugiego człowieka, doświadczenie pomocy- podkreśla Pani Barbara dodając, że spotkania to dla niej czas, w którym przestaje się spieszyć, to swoisty odpoczynek.- To fenomen: przychodzisz na próbę zmęczony całym dniem pracy, z ogromem problemów a wychodzisz wypoczęty i pełen spokoju - zaznacza.
- Uwielbiam to uczucie, kiedy wiele osób łączy głosy i nagle powstaje coś wiekszego niż każdy z nas osobno mógłby stworzyć - dodaje podkreślając-
To jest właśnie tak jak w zdaniu przewodnim naszego jubileuszu: "Niech śpiew nas jednoczy".
Tu nie ważne jakie masz poglądy polityczne, społeczne. Tu nie ma rywalizacji. Tu jesteś jednym z wielu elementów tworzącym całość. I bez jednego z tych elementów całość jest zupełnie inna. Uboższa...
