Domowy smalec na swojskim chlebie, czyli specjał gospodyń z Nieporazu

 Domowy smalec na swojskim chlebie, czyli specjał gospodyń z Nieporazu

Gmina Alwernia słynie z pysznych, tradycyjnych smakołyków. Możemy się pochwalić wyjątkową kuchnią. Prostą, zdrową, sytą i bardzo smaczną. Przepisy skrupulatnie spisują i odtwarzają z pokolenia na pokolenie nasze wspaniałe gospodynie wiejskie. Mamy w Gminie Alwernia aż 6 aktywnie działających kół. Postanowiliśmy wykorzystać wiedzę, którą Panie dysponują i regularnie prezentować na łamach “Życia Alwerni” oraz mediów społecznościowych ich popisowe przepisy kulinarne. Mamy nadzieję, że zainspirują pozostałe gospodynie.Pierwsze, rąbka tajemnicy uchyliły Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Nieporazie.

Ich specjałem jest swojski chleb ze smalcem oraz ogórkiem kiszonym. Ten rarytas zaprezentowały niedawno podczas Europejskich Dni Dziedzictwa w Regulicach. Podczas degustacji uszy trzęsły się nie tylko panom, ale nawet najmłodszym smakoszom.

– Cały sekret tkwi w dobrze przyprawionym smalcu. Musi być zrobiony z podgardla, słoniny oraz boczku. Czosnek i cebulka także grają kluczową rolę – podkreśla Pani Maria Kucia, szefowa Koła Gospodyń Wiejskich w Nieporazie. Najlepiej smalec smakuje oczywiście ze świeżym, swojskim chlebem.

– Robionym na domowym zakwasie – zaznacza Pani Maria. Wspomina, że podczas Dnia Regulic i Nieporazu wraz z koleżankami z koła upiekły aż 24 bochenki. – Rozeszły się w mig – uśmiecha się gospodyni na samo wspomnienie. Choć w piekarniach chleba jest dziś dostatek i to przeróżnych rodzajów, na jej stole gości zwykle ten swojski, upieczony własnoręcznie.

– Dzieci, wnuki i zięć co chwilę proszą, by im upiec bochenek. A do tego musowo smalczyk – wyznaje mieszkanka Nieporazu. Cieszy ją, gdy może dogodzić bliskim. Kuchnia tradycyjna to jej żywioł. Co najmniej raz w miesiącu, w świetlicy w Nieporazie spotyka się z koleżankami, by wspólnie coś pysznego upichcić. – Czasem ciasto, czasem lepimy pierogi – wyznaje. Odpręża ją także robienie ozdób z bibuły czy robótki na szydełku. – Dziś niewielu docenia rękodzieło. A to przecież o wiele piękniejsze i cenniejsze niż te, które zalewają nas ze wschodu – podkreśla. Aktualnie KGW w Nieporazie liczy 13 gospodyń. W przyszłym roku Panie będą obchodzić jubileusz 50-lecia.

– Niestety dziś młodzież nie garnie się w nasze szeregi. Żyją szybko, są aktywni bardziej w Internecie – ubolewa kobieta. Sama wstąpiła do koła mając 17 lat. Dziś KGW tworzą głównie seniorki. Robią co mogą, by przekazać młodszym wiedzę nie tylko kulinarną, ale także starodawne tradycje, piosenki, obrzędy i umiejętności. – Czasem organizujemy warsztaty dla dzieci. Niedawno także dla niepełnosprawnych – zaznacza Maria Kucia.

Przepis KGW w Nieporazie na swojski smalec:

Potrzebujemy: Boczek, Słoninę, Podgardle, Cebulę, Czosnek,Pieczarki (nieobowiązkowo), Szczypiorek, Sól, Pieprz.

Przygotowanie: Boczek, słoninę oraz podgardle topimy na patelni, ale każdy składnik osobno. Na kolejnej patelce szklimy cebulkę razem z czosnkiem oraz pieczarkami. Te ostatnie nie są obowiązkowe, ale dodają smaku. Gdy zawartość wszystkich patelni jest już gotowa, łączymy składniki ze sobą, przyprawiając do smaku solą oraz pieprzem. Dodajemy także posiekany drobno szczypior. Całość mieszamy i czekamy aż wystygnie. Następnie wkładamy do lodówki, by smalczyk stężał i był gotowy do jedzenia.

Swojski chleb: Potrzebujemy: 3 łyżki zakwasu,1,5 kg mąki pszennej,1 szklanka mąki żurek,3 szklanki wody, 5 dkg drożdży, 2 łyżki soli,1 szklanka otrąb,Słonecznik, Siemię lniane, Kminek (nieobowiązkowy)

Przygotowanie zakwasu: Potrzebujemy ok. ½ szklanki żurku oraz 3-4 łyżki mąki. Składniki mieszamy o zostawiamy w ciepłym miejscu do czasu, aż sfermentują. Następnie przekładamy do lodówki.

By przygotować chleb, odlewamy 3 łyżki zakwasu. Dodajemy do niego 1 szklankę mąki pszennej oraz 1 szklankę żurku. Składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 8 godzin. Następnie dodajemy ok. 1,5 kg mąki, 5 dkg drożdży, 1 szklankę otrąb, garść słonecznika, siemienia lnianego i 2-3 łyżki soli. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i wyrabiamy ciasto. W trakcie wyrabiania dodajemy około 2 szklanek wody. Przygotowane ciasto zostawiamy, by wyrosło. Następnie wkładamy do foremek. Z przygotowanej masy powinny wyjść trzy bochenki chleba. Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni Celsjusza piekarnika na około godzinę.

Chleb, po wystygnięciu jest już gotowy do zjedzenia, choć w praktyce zostaje spałaszowany przez domowników jeszcze zanim wystygnie. Posmarowany smalczykiem, w akompaniamencie ogórka kiszonego tworzy wyjątkowe trio. Życzymy Państwu smacznego.

Pozostałe