Ksiądz Kanonik Ludwik Łącki wpisany do Złotej Księgi

Ksiądz Kanonik Ludwik Łącki wpisany do Złotej Księgi

Dodano:

10 października 2019 Rada Miejska w Alwerni podjęła uchwałę o wpisaniu do Złotej Księgi Miasta i Gminy Alwernia śp. Księdza Ludwika Łąckiego.

 

Ksiądz Kanonik Ludwik Łącki urodził się 27 października 1914 r. w Krzyszkowicach w powiecie myślenickim. Ojciec Ludwika Łąckiego, z zawodu organista w krzyszkowickim kościele, zginął na froncie podczas I wojny światowej. On sam do końca swego życia żałował, że nigdy nie było mu dane poznać swojego taty. W genach odziedziczył po nim talent. Podobnie jak ojciec grał na organach, a także skrzypcach. Był wychowywany przez matkę, która wpoiła mu umiłowanie Boga i Ojczyzny, która w listopadzie 1918 roku odrodziła się po 123 latach zaborów.

Święcenia kapłańskie odebrał na rok przed wybuchem II wojny światowej – w 1938 roku i w tym samym roku, dokładnie 16 lipca 1938 r., objął funkcję wikariusza w Parafii pw. Św. Wawrzyńca w Regulicach obejmującej wówczas swoim zasięgiem wsie Regulice, Nieporaz i Grojec. Funkcję tę pełnił do śmierci ówczesnego proboszcza ks. kan. Wojciecha Sidzińskiego w 1950 roku. W tym samym roku objął funkcję administratora, którą sprawował do 1963 roku, a następnie został mianowany proboszczem regulickiej parafii i godność tą sprawował do 1989 roku. Po przejściu na emeryturę ks. Kardynał Franciszek Macharski wyraził zgodę, aby ks. kan. Ludwik Łącki pozostał do śmierci w Regulicach jako emeryt spowiednik

Tym samym całe swoje kapłaństwo, czyli 71 lat, przeżył w Regulicach.

W tragicznym czasie okupacji hitlerowskiej ks. Ludwik Łącki był kapelanem żołnierzy Armii Krajowej. Niejednokrotnie wpuszczał ich do starej plebani, karmił, zapewniał schronienie i dodawał otuchy. W piwnicach, ryzykując życiem, ukrywał m.in. Żydów. Przeżyli dzięki jego pomocy – niestety nikt z ocalonych po wojnie nie odezwał się. Wtedy ksiądz Ludwik Łącki mógłby zostać odznaczony medalem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” przyznawanym przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Jad Waszem w Jerozolimie.

Przez wiele lat prowadził w Regulicach scholę oraz chór parafialny liczący około 40 osób. Szczególnie umiłował pieśni maryjne i eucharystyczne, którymi również urozmaicał katechezy.

W latach 80-tych ściśle współpracował z Krakowską Kurią Metropolitalną dystrybuującą wówczas produkty z krajów Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, tak bardzo deficytowe i pożądane na naszym rynku. Ksiądz Łącki dokładnie wiedział czego potrzebują mieszkańcy jego parafii. Po prostu doskonale orientował się w ludzkiej biedzie i był na nią wyczulony.

Do dnia dzisiejszego wielu mieszkańców pamięta jak ksiądz Ludwik przechadzał się po wsi w ciemnym garniturze, jasnym prochowcu i kapeluszu, z lornetką i aparatem marki Praktica na ramieniu, niosąc mocno zniszczoną teczkę. Lubił robić zdjęcia pejzażom. Szczególnie interesowały go zachowania firmamentu niebieskiego.

Ks. Łącki nigdy nie zgodził się, aby zawiesić firanki w oknie swojego pokoju. Tłumaczył, że w każdej chwili chce widzieć piękno stworzonego przez Boga świata. Utrwalał je na kliszach, a wywołane fotografie rozdawał ludziom. Przez wiele lat wykonywał też zdjęcia komunijne.

Ostatnie lata życia spędził w Regulicach otoczony troskliwą opieką przez proboszcza ks. dr. Jana Piwowarczyka. Jego czas nadszedł 26 października 2009 roku o godzinie 23:10. Spoczął w Regulicach na Cmentarzu Parafialnym.

Cześć Jego pamięci!

 

 

 

Wróć

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej...